Aktualności
Jubileuszowe X Jazzobranie i tak przedłużyło się o ponad 1,5 godziny.
Tegoroczny festiwal zorganizowano w stylu latin jazz i okazało się to strzałem w dziesiątkę. Latynowskie rytmy przyciągnęły do sali widowiskowej Miejskiego Domu Kultury rekordową frekwencję - na widowni było ok. 400 osób.
Wind Band, czyli oleski big band pod batutą Korneliusza Wiatra, wystąpił w mocno odmłodzonym składzie. Zagrał standardy latin jazzu, utwory takich twórców, jak Chick Corea, Dizzy Gillespie, Chuck Mangione, Antonio Carlos Jobim czy Juan Tizol.
Jako gwiazda wieczoru zagrał Jose Torres z zespołem Havana Dreams, w którym gra m.in. dwóch jego synów: Tomek i Filip. Gościnnie na fortepianie zagrał Rei Ceballo.
Tomasz Torres był zresztą po koncercie najbardziej rozchwytywany, młodzież robiła sobie z nim zdjęcia i brała autografy. Tomasz Torres znany jest bowiem z zespołu Afromental.
Kubańczycy z Havana Dreams rozgrzali publiczność do tego stopnia, że w sali widowiskowej ludzie wstali i zaczęli tańczyć.
Jose Torres zdobył serca publiczności wyznaniem, że też jest Ślązakiem.
- Jo żech przez 18 lot mieszkoł w Bytomiu - powiedział gwarą, wzbudzając aplauz widowni.
Jose Torres zastanawiał się też głośno, czy jest Kubańczykiem, czy Polakiem.
- Urodziłem się na Kubie, ale z drugiej strony w Polsce mieszkam już dłużej, niż mieszkałem na Kubie - mówił Torres. - Jestem w połowie Kubańczykiem i w połowie Polakiem, to jest moje bogactwo.
Tomasz Torres przekonywał zaś za sceną, że jest typowym Ślązakiem.
- Urodziłem się w Bytomiu, tam mieszkałem aż do rozpoczęcia studiów, bawiłem się na podwórku z innymi bajtlami - mówi syn Jose Torresa.
Jak zwykle punktem kulminacyjnym był wspólny występ Wind Bandu z gwiazdą wieczoru.
Big band wykonał z Jose Torresem i zespołem Havana Dreams dwa utwory:
Caravan (Juan Tizol) Spain (Chick Corea)
Po koncercie Kubańczycy przybijali piątki najmłodszym muzykom z Wind Bandu, wzięli za rękę dwóch małych bębniarzy: 11-letniego Tomka Maniaka i 12-letniego Kubę Gnota, którzy wystąpili na scenie jako Tito i Puerte.
Dopiero po północy na scenę wyszedł zespół Mikromusic ze zjawiskową wokalistką Natalią Grosiak.
Koncert wrocławskiego zespołu skończył się przed 2.00 w nocą. Sala wtedy mocno już opustoszała, ale ponad dwudziestu młodych fanów podeszło pod scenę i zaśpiewało na bis razem z zespołem piosenkę "Dobrze jest". (nto Mirosław Dragon)
Arek używa Taurus Amp Qube – 450, Taurus Amp TN - 210 Custom, Taurus Amp TN - 112 Custom. Na prośbę Arka, firma Taurus wykonała powyższe modele w wersji pionowej co jeszcze bardziej podniosło ich walory akustyczne i komfort grania.
“...szukajcie, a znajdziecie…, szukałem i znalazłem, a znaleźć się w takim gronie użytkowników Taurus to zaszczyt!”
Młodzieżowy big band, prowadzony przez Korneliusz Wiatra, od dawna jest muzyczną wizytówką Olesna i często zapraszany jest przez partnerskie powiaty z zagranicy.
W tym roku Wind Band odwiedził z koncertami Niemcy, Szkocję i Holandię.
Wyjazd był kontynuacją wieloletniej już współpracy oleskiej szkoły muzycznej z partnerskimi szkołami muzycznymi w Hochsauerland (Niemcy) oraz West Lothian (Szkocja).
Pierwszym punktem była wizyta w Akademii Bad Fredeburg (Hochsauerlandkreis). Tam olescy muzycy koncertem podziękowali za prezent dla szkoły muzycznej w Oleśnie - nowiutki fortepian cyfrowy.
Do Szkocji młodzi jazzmani z Olesna popłynęli nocnym promem (Amsterdam – Newcastle).
W Szkocji rozrywki przygotował dla oleśnian Gordon Connolly, tegoroczny laureat Róży Olesna.
W sierpniu Edynburg jest stolicą kulturalną świata, w tym czasie odbywa się tutaj największy na świecie festiwal sztuk, ściągający tłumy turystów z najdalszych zakątków globu.
Niesamowitym przeżyciem dla wszystkich był koncert wieczorny podczas trzygodzinnego rejsu po fantastycznym Loch Lomond (przy bardzo wietrznej pogodzie - na szczęście w wodzie wylądowały tylko nuty).
Dwunasta już edycja Koneckich Warsztatów Muzycznych przyciągnęła zarówno wybitnych wykładowców, jak i zdolnych, chętnych do zdobywania wiedzy, uczniów. Muzycy, tacy jak między innymi właśnie Arkadiusz Suchara, Wojtek Pilichowski (bas), czy Anna Serafińska (wokal), dzielili się swoją wiedzą z uczniami w klasach gitary basowej, gitary elektrycznej, perkusji oraz instrumentów klawiszowych i wokalu.
Tym razem zorganizowane przez Macieja Lisowskiego warsztaty odbyły się w wypoczynkowej miejscowości Sielpia, położonej niecałe dziesięć kilometrów od Końskich. Klimat rozpiętego nad jeziorem kurortu sprzyjał pracy. Jako, że ostatni dzień warsztatów był jednocześnie początkiem Bass Days Poland 2011, największą rzeszę młodych muzyków zgromadziła klasa gitary basowej. Basiści oprócz uczestniczenia w zajęciach, mieli możliwość przebywania na wykładach artystów, którzy swoją obecnością uraczyli BDP. Obok wcześniej wspomnianych Arka i Wojtka, przybyli również Jay Tee Teterissa, Bartek Wojciechowski i Michał Grott.
Zajęcia obejmowały zarówno zagadnienia z teorii muzyki, jak i ćwiczenia z instrumentami. Ważną częścią trwających niemal tydzień zajęć, były organizowane w tamtejszym amfiteatrze jam session, w których udzielali się wszyscy uczniowie i wykładowcy. Warto wspomnieć, iż pierwszego dnia warsztatów, wykład oraz klasę gitary elektrycznej prowadził Marek Raduli.
Później tę funkcję przejął Artur „Boo – Boo” Twarowski.
Chociaż „grono pedagogiczne” składało się przede wszystkim z muzyków jazzowych, nie zabrakło mocniejszych klimatów, dzięki pochodzącemu z pomorza zespołowi „Chassis”, a sami warsztatowicze mieli okazję zaprezentować swoje umiejętności, publiczności, grając znane mniej lub bardziej utwory, które przygotowali sami i pod okiem członków zespołu Pilichowski Band (zwłaszcza Tomka „Świdra” Świerka [instr. klawiszowe] i Tomka „Żaby” Mądzielewskiego [instr. perkusyjne]). Ci, którzy wyróżniali się najbardziej, oraz zwycięzcy trzecich mistrzostw świata w „pchnięciu basem”(drugie miejsce zdobył właśnie Arek :) 17 metrów), otrzymali atrakcyjne nagrody, ufundowane przez sponsorów.
Same Bass Days Poland 2011, to nie tylko spotkania ze znanymi muzykami ale również prezentacje sprzętu i porywające koncerty. Największe zaskoczenie i owacje publiczności, oprócz setów ASFORMATION, Pilichowski Band i JT, wzbudził wspólny występ wszystkich, wcześniej wymienionych „tytanów'” gitary basowej.
Większość młodych muzyków zadeklarowała swój ponowny udział w warsztatach, w przyszłym roku. Dla nich nie była to tylko kolejna przygoda z muzyką ale również doskonały sposób aktywnego spędzania wakacji, w gronie młodych, przyjaźnie nastawionych i otwartych osób.
Zakończenie roku szkolnego 2010/2011 w Młodzieżowym Studium Muzyki Rozrywkowej w Oleśnie – czyli popisy uczniów – jak za każdym razem przy pełnej sali widowiskowej MDK w Oleśnie. Tym razem z udziałem gościa specjalnego – Wojtka Pilichowskiego (wirtuoza gitary basowej), który był pod wielkim wrażeniem występującej młodzieży. Kilkoro najbardziej obiecujących, młodych muzyków zostało przez Wojtka zaproszonych na tygodniowe Letnie Warsztaty Muzyczne w Sielpii.
Największe wrażenie na wszystkich wywarła piosenka finałowa „Kici, kici”, czyli polska wersja „Moulin Rouge”. Kilkanaście pięknych, młodych, świetnie śpiewających dziewcząt w mini spódniczkach, poderwało z krzeseł kilkusetosobową publiczność. Na potrzeby tego popisu zatrudniona została nawet wizażystka i makijażystka, która zadbała o wizerunek sceniczny występujących.
Jak co semestr, kierownikiem muzycznym popisów jak i realizatorem dźwięku jest Arek.
Pierwszy koncert z cyklu NBNF w ramach „Pilichowski Festiwal” odbył się w Krakowie, w klubie „Forty Kleparz” dnia 06.06.2011r. Na scenie duża radość, w sumie aż cztery koncerty. Jako pierwszy wystąpił Władek Fołtyński z jazzowym kwartetem grając piękne, melodyjne solówki w stylu R. Bony czy J. Pastoriousa.
Potem na scenę wkroczył Wojtek Famielec ze swoim transującym trio.
Jako trzeci zagrał Arek z projektem ASformation. Wszystkie trzy występy zostały entuzjastycznie przyjęte przez licznie zgromadzonych fanów niskich częstotliwości.
Wspólne jam session z Wojtkiem Pilichowskim czyli „na cztery baty”, ze znakomitymi solówkami całej czwórki, zakończyło imprezę.
Dni Lublińca w ostatni weekend maja uświetnił koncert ASformation. Był to ważny koncert, ponieważ był pierwszym koncertem tego projektu w składzie: Romek Odoj – gitara, Jarek Korzonek – perkusja, Michał Zarych – klawisze, Arek Suchara – bas; i to od razu na dużej scenie lublinieckiego amfiteatru. Po raz pierwszy zabrzmiały takie kompozycje jak „Suzafon”, „4PL”, „Kuropatwa”, „Yyzuk”. Gościnnie wystąpiła Kasia Suchara, która wspólnie z ASformation zaśpiewała kilka standardów z pogranicza Funky, Jazzu i Soul. Mimo nie sprzyjającej pogody, publiczność dopisała, żywiołowo i spontanicznie reagując na solowe popisy muzyków – debiut bardzo udany.
Popis uczniów Młodzieżowego Studium Muzyki Rozrywkowej w Oleśnie
Jak co semestr, młodzież ucząca się w MSMR, zostaje podzielona - by jednoczyć się w comba czyli w zespołach. Gitarzyści, basiści, perkusiści, klawiszowcy tworzą dwanaście zespołów, które towarzyszą wokalistkom i chórkom. W repertuarze utwory mniej lub bardziej znane ale zdaniem wykładowców kształcące dla wykonawców, a o to przecież chodzi.
Sesja egzaminacyjna to kilka dni wytężonej pracy – pierwszy to część teoretyczna, drugi to egzamin praktyczny – estradowy - zamknięty, trzeci to otwarty koncert przed publicznością (która zawsze dopisuje – ostatni popis przy pełnej sali w MDK Olesno), ostatni etap to egzamin techniczny – indywidualna prezentacja możliwości wykonawczych przed komisją.
Największą frajdę zarówno uczniom jak i nauczycielom sprawia koncert ponieważ jest on ukoronowaniem pracy i wysiłków włożonych w kształcenie i samokształcenie.
Sala widowiskowa MDK Olesno, 09.02.2011r., godz. 18oo
Zapraszam
Po długich oczekiwaniach, konsultacjach, naradach, debatach, gdy-baniach, kompromisach, pomysłach, w moje ręce dostały się dwie basówki, wykonane przez firmę BSGuitars czyli lublinieckiego lutnika Bogumiła Sklarczyka – „Boga”.
Pierwsza to pięciostrunowy fretles, Konstrukcja NECK-THRU- BODY. Specjalnie wyprofilowany gryf, zapewniający super wygodną grę nawet przez wiele godzin. Gitara została również zaprojektowana w taki sposób, żeby optymalnie ułatwić dojście i korzystanie z najwyzszych pozycji, jednocześnie nie tracąc na wyważeniu instrumentu.
Niebywałą zaletą tego basu, jest stworzenie w całym górnym skrzydle, maksymalnie największej komory rezonansowej. unikatowe jest również połączenie systemu piezo z pickupem magnetycznym rozdzielonym za pomocą drugiego blendera na 2 single w układzie szeregowym.
Gryf - 15sto częściowy (mahoń, heban, klon falisty) gwarantuje wysoką stabilność.
Dodatkowo zaopatrzony w 2 pręty SCHALLER DUAL REGULAR działające 2 stronnie.
Podstrunnica - hebanowa - menzura 34,25" o radiusie 16" wyposażona w boczne markery LED załączane osobnym włącznikiem
Korpus - mahoń + wenge
Top - Czeczota topoli
Klucze - Schaller mini 3+3
Most - Schaller 2003D + Piezo Graph Tech
Pickup - Bartolini humbucker
Preamp - Aguilar OBP 3 z podbiciem 400/800 Hz
Preamp piezo - Gregor GP-PB1
Siodełko mosiężne
Szerokoś/ grubość Ip: 58mm/ 21mm
Szerokość/ gubość XIIp: 80mm/ 23mm
volume x 1
bas + treble (blender podwójny)
midl x 1 blender
podbicie pasma srodka - mini switch
Blender do mieszania uzwojeń pickupa magnetycznego
Blender do mieszania magnetic/ piezo
Posłuchaj jak brzmi:
Druga to sześciostrunowy single cut.
Pisać o dźwiękach to tak jak opowiadać o obrazach więc pokrótce - gitary wykonane z wielkim kunsztem, polotem i precyzją.
Brzmią rewelacyjnie, spektrum brzmieniowe każdej z nich ogromne – mają u mnie dożywocie.
Konstrukcja Neck- Thru- Body
Gryf 7mio cęsciowy- klon falisty + wenge
Podstrunnica - heban
Menzura- 34.25"
Radius- 16"
Korpus - mahoń MARBAU + klon + wenge
Top - topola CZECZOT
Klucze- Schaller mini 3 + 3
Most - Schaller 2000 D3
Pickupy- Bartolini humbucker set
Elektronika aktywna - Aguilar OBP 3
Markery boczne - diody LED
Pręty regulacyjne - Schaller Dual Regular x 2
Progi - Wagner
Posłuchaj jak brzmi: